INSTAGRAM

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na kanapkę. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na kanapkę. Pokaż wszystkie posty
FIT PASTY RYBNE Z WĘDZONEGO PSTRĄGA!

lutego 28, 2021

FIT PASTY RYBNE Z WĘDZONEGO PSTRĄGA!




Pasty rybne na kanapki to idealne rozwiązanie na diecie redukcyjnej, są bogatym źródłem białka, są sycące i pyszne!

Dzisiaj bierzemy na ruszt wędzonego pstrąga i zostawiam Wam dwa FIT przepisy na pastę na kanapki. Możecie ją też wykorzystać do nadziewania naleśników lub do omleta!


FIT PASTA NA KANAPKI Z PSTRĄGA


- 100 g wędzonego pstrąga

- 100 g chudego białego twarogu

- sól, pieprz, świeże chili,

- natka pietruszki, 

- świeży koperek

- czerwona cebula

- 10 plasterków cukinii świeżej

- 2 łyżki jogurtu naturalnego


Twaróg, cukinię, jogurt zmiksuj na gładką masę, resztę ziół i cebulę posiekaj, dodaj rozgniecionego widelcem pstrąga, całość wymieszaj dokładnie. Dopraw i gotowe!



FIT PASTA Z PSTRĄGA II


- 1-2 małe ogórki kiszone - drobno posiekaj

- 1/4 czerwonej cebuli drobno posiekanej

- zzielenia: koperek, natka, tymianek - to co masz

- 50 g twaróg wędzony

- 50 g ser chudy twaróg

- 100 g wędzony pstrąg

- pieprz

- 4 łyżki passaty pomidorowej


Całość wymieszaj dokładnie, dopraw.


Obie są pyszne! Polecam!


 

Pasta na kanapki z tuńczykiem i kukurydzą!

lipca 07, 2020

Pasta na kanapki z tuńczykiem i kukurydzą!



Przepyszna, prosta i szybka pasta na kanapki z tuńczykiem. Uwielbiam takie pasty, które robię w 10 -15 minut i mam super dodatek na kanapki czy naleśniki na kilka dni! Pasta jest przepyszna, pełna białka, idealna dla całej rodziny! Teraz w okresie letnim tym bardziej polecam, kiedy mamy pod ręką dostępny młody szczypiorek!



PRZEPIS NA PASTĘ NA KANAPKI:

- 1 puszka kukurydzy
- 1 słoik/puszka dobrej jakości tuńczyka w kawałku w oliwie z oliwek
- 4 jaja ugotowane na twardo
- młody szczypiorek
- sól/ pieprz



Jajka obieramy i siekamy w kostkę, dodajemy tuńczyka rozdrabniamy na większe kawałki widelcem, dodajemy odcedzoną kukurydzę i posiekany szczypior. Do pasty nie dodaję żadnego mazidła w postaci majonezu itd. ponieważ ilość oliwy w puszce czy słoiczku z tuńczykiem jest w zupełności wystarczająca.
Polecam pasta jest przepyszna! Dobrze, jest ją schłodzić przed podaniem ale nie jest to konieczne!




SPRAWDŹ INNE MOJE POMYSŁY NA PYSZNE ŚNIADANIA:












Jak zrobić steki z wołowiny? Pomysł na danie z grilla

maja 24, 2020

Jak zrobić steki z wołowiny? Pomysł na danie z grilla


Steki z wołowiny to zarazem prosta i najtrudniejsza potrawa. Steki to mięso wołowe poddawane dość krótkiej obróbce termicznej, ale bardzo często bywa tak, że ich nieprawidłowe przygotowanie całkowicie psuje efekt końcowy i zamiast jeść soczystego steka, żujemy zelówkę. 


Jak przygotować steka z wołowiny?



Przede wszystkim wybrać dobre mięso. Łatwo napisać, trudniej zrobić. Niestety w Polsce mamy fatalnej jakości mięso, nie tylko wołowinę ale tak w ogóle. W sklepach przeważają faszerowane chemią i antybiotykami kurczaki, które rosną w kilka tygodni, potem ich mięso jest szprycowane solanką, aby miały wybitne klatki piersiowe i sprzedawane za niewielkie pieniądze w sklepach. Z mięsem indyka czy kaczki jest podobnie, ale te są troszkę mniej odporne na sztuczne dodatki do paszy dlatego, z całego drobiu, jak już musisz coś kupić to wybierz indyka, lub po prostu kurczaka w wolnego wybiegu z chowu bez antybiotyków. 
Jak to jest z wołowiną u nas? Hmm długa historia, niestety wołowina była długi czas owiana złą sławą. Swojego czasu było bardzo głośno o chorobie szalonych krów, a tak naprawdę o chorobie gąbczastego zwyrodnienia mózgu tj. chorobie Creutzfeldta-Jakoba. Przypisywano zakażanie się tą chorobą właśnie poprzez spożycie zakażonego mięsa wołowego, teraz wiadomo już, że chorobę mogą przenosić zwierzęta, które są karmione mączką mięsno-kostną wytworzoną z różnych zwierząt. Nie chcę za bardzo rozpisywać się o samej chorobie, bo nie jestem lekarzem, ale grubo ponad dekadę temu było tak głośno o tej chorobie i o tym, że spożywanie mięsa wołowego ją wywołuje, że konsumpcja wołowiny z dnia na dzień spadła diametralnie. To oczywiście odbiło się na rynku i konsumpcji. Wiele gatunków krów tych typowo mięsnych- jak np. rasa czerwona - kiedyś bardzo popularna, dzisiaj pomału odradzana w Polsce, zostało zlikwidowanych.
Wołowina przestała gościć na naszych stołach zajął ją kurczak i wieprzowina.
Niestety. Dobrej jakości wołowina to bardzo dobre źródło białka i zdrowe mięso. 



Zatem co to jest dobra wołowina i jaką kupować?



Postaram się nie rozpisać ;-), ale muszę zacząć od tego, że niestety panie, które zazwyczaj sprzedają mięso mało, a często bardzo mało wiedzą cokolwiek o mięsie. Kiedyś mięso kupowaliśmy u rzeźnika, choć to czasy pokolenie temu, ale rzeźnik wiedział wszytko!
Potrafił doradzić klientowi, wytłumaczyć dlaczego i jaki kawałek mięsa nadaje się do konkretnej potrawy. Mój dziadek był masażem czyli czymś w pokroju rzeźnika. Całe dzieciństwo w rodzinnym domu, były prawdziwe domowe wędliny i mięsa. Pamiętam ten zapach słodko - drażniącego dymu świeżo uwędzonych szynek, skrupulatnie oplatanych sznurkiem. Dzisiaj to już chyba nierealne zjeść taką szynkę. Ale wróćmy do Pań w sklepach mięsnych. Kiedy spytasz albo poradzisz się jaką wołowinę kupić na steka, założę się w ciemno, że wybierze Ci, jak najchudszy kawałek mięsa, bez tłuszczyku.
Druga kwestia to tak naprawdę w naszych sklepach jest niewielki wybór w wołowinie.
Po pierwsze jeśli szukasz dobrego kawałka mięsa wołowego na grilla to wołowina powinna wyglądać jak marmur. Marmurkowa struktura mięsa wołowego czyli przeplatana tkanka mięsna tłuszczem wołowym, to idealny kawałek mięsa na steka.
Niestety takie bez problemu znajdziemy za granicami naszego kraju jadąc przez dowolny kraj na zachód Europy, w Polsce musimy się wysilić. Poszukać dobrego sklepu mięsnego, może na ryneczku lokalnym, albo sklepu mięsnego z tradycjami.
Jeśli Twoja sztuka mięsa nie będzie odpowiednio "marmurkowa" to Twoje mięso po obróbce termicznej będzie twarde bo nie będzie co go miało nawilżyć. 
Dlatego po pierwsze wiedz czego masz szukać, oglądaj uważnie co kupujesz, wąchaj mięso!



Druga sprawa to przygotowanie steka, jest proste, na rozgrzaną patelnię grillową, lub grilla, układamy płat mięsa, smażymy, obracamy na drugą stronę i smażymy taką samą ilość czasu. Steka zdejmujemy odkładamy na chwilę, aby mięsień się rozluźnił, soki z mięsa wyjdą. Po 3- 4 minutach wrzucamy z powrotem na grilla/patelnie, do słownie na 30 sekund jedna strona i 30 sekund druga strona. 
I tyle. Mięso doprawiam zawsze po usmażeniu tj. sól/ pieprz, ale od razu Ci napiszę, że to też nie ma znaczenia. Nie prawdą jest, że sól zmienia coś w mięsie- byłam na długiej prelekcji głównego szefa kuchni znanej marki, producenta mięsa, gdzie były przedstawiana badania, jak sól wpływa na mięso.
I nie ma to żadnego przełożenia, ja jednak z przyzwyczajenia zawsze solę steki po zrobieniu.



Jaki chcemy stopień wypieczenia mięsa, to już kwestia indywidualna.

Ja lubię taki, jak na foto, jak to zrobić. 
Podnieś lewą dłoń. Złącz kciuka i palec wskazujący. Dotknij nasady dłoni pod kciukiem, ten kawałek mięsa na Twojej dłoni odzwierciedla idealnie stopień wypieczenia mięsa.
Nic więcej nie potrzebujesz. 
Kciuk i palec wskazujący  - mięsień na dłoni (tak jak i stek!) jest mięciutki i sprężysty - stek krwisty
Kolejne dwa palce możesz uznać za medium - czyli średni stopień wypieczenia, jak dla mnie idealny. 
Kciuk i malutki palec - mięsień na Twojej dłoni jest twardy - stek wypieczony.

To wszystko, nic więcej nie potrzebujesz, kawałek dobrej wołowiny, twoja dłoń, sól i pieprz.

Ja steki w maju zawsze podaję ze szparagami, które również grilluje, smaruje je pędzelkiem z olejem. Po grillowaniu doprawiam solą i pieprzem. Nic więcej, chce mieć smak szparagów, nie chce go niczym innym zabijać.




Do takiego dania podaję zawsze natomiast salsę:

SALSA DO STEKÓW WOŁOWYCH


- pomidorki koktajlowe
- zioła tj. bazylia, szczypior, natka pietruszki
- ocet winny
- odrobina miodu
- odrobina soku z cytryny
- oliwa z oliwek
- odrobina musztardy
- świeżo mielony pieprz
- sól
- czerwona cebulka
- możesz dodać również: paprykę, rzodkiewkę lub inne nowalijki

Całość drobno kroje i mieszam, nie ma nic lepszego do mięsa z grilla!

Polecam!








Zielone pesto ze szparagami i grana padano! Obłędnie dobre!

maja 19, 2020

Zielone pesto ze szparagami i grana padano! Obłędnie dobre!


Zielone pesto, domowe zielone pesto, chyba tak powinnam zacząć ten wpis. Ja bez pesto żyć nie umiem, uwielbiam zamknąć w słoiczku całą moc zieleniny i cieszyć się każdego dnia. Zielone pesto domowej roboty robię na taką ilość sposobów, że chyba bym wszystkich nie policzyła. Ale to musiałam tutaj dodać na bloga bo jest to sztos totalny!
Za nim Wam napisze przepis, chce Wam powiedzieć dlaczego w ogóle warto robić domowe pesto? Po pierwsze pesto to tak naprawdę kondensat zdrowych składników, które wpływają dobroczynnie na nasze zdrowie. W całej zieleninie i ziołach znajdujemy szereg witamin a natka pietruszki i czosnek to naturalne antybiotyki. 
Oczywiście, jak wiecie witaminy dzielą się na te, które rozpuszczają się w wodzie - to ta zdecydowanie większa grupa witamin, i witaminy rozpuszczalne w tłuszczach - to cztery witaminy A, D, E, K. Łatwo możesz to zapamiętać kiedy zakodujesz sobie to jako jeden wyraz "adek". To te cztery witaminy, aby mogły być wchłonięte do naszego organizmu musza mięć tłuszcz, dlatego marchewkę zawsze należy spożywać np. z oliwą z oliwek, albo z jakimś tłuszczem np. awokado, czy orzechami. 
Zamykając zatem w pesto produkty, w których znajdują się te witaminy, ułatwiamy ich przyswajalność w naszym organizmie.
Dodatkowo tak normalnie raczej nie sięgałabym do śniadania po czosnek czy natkę pietruszki, nie wspominając już o innej zieleninie typu koperek. Tak na prawdę dodając do omleta czy nawet na najzwyklejszą kanapkę odrobinę zielonego pesto, zmieniamy smak ale dodatkowo dostarczamy sobie dawkę witamin i zdrowia!
Sama tylko natka pietruszki działa cuda - tak w ogóle to jestem mega fanem natki i staram się ją dodawać do wszystkiego, gdzie tylko pasuje- ma działanie odtruwające organizm, łagodzi nerwobóle, poprawia wzrok, cerę, trawienie, działa moczopędnie -wskazane przy gromadzeniu wody, chorobach nerek, usuwa wzdęcia, jest bogatym źródłem witaminy C (54%!!!) i witaminy A - to ta witamina wpływa na nasz wzrok.
Mogłabym tutaj pisać tak w nieskończoność o pietruszce i o wielu innych ziołach, które możesz zamknąć w słoiczku i dawkować sobie codziennie na zdrowie!

Jeśli jakimś cudem w Twojej lodówce nie ma domowego pesto to zmień tą sytuacje koniecznie.

Domowe pesto to tak naprawdę trzy składniki:


- zielenina ( dowolna to co masz: natka pietruszki, koperek, bazylia, oregano, tymianek, lubczyk, liście marchewki, liście rzodkiewki, botwinka, zioła jadalne)

- coś białkowego ( orzechy np. pinii, słonecznika, dyni, laskowe, włoskie lub np. ser parmezan czy grana padano - kocham te z dodatkiem odrobiny sera!)

- dobre zdrowe tłuszcze ( oliwa z oliwek, oleje tłoczone na zimno tj. z rzepaku, lnu, lnianki, z pestek dyni, z orzecha laskowego i wiele innych) dodałabym tutaj również awokado, które może pełnić rolę zdrowego tłuszczu







Zielone pesto ze szparagami i grana padano:

- 1/3 pęczka koperku
- 1/3 pęczka natki pietruszki
- garść szpinaku
- garść liści kolendry
- 2 łyżki startego na tarce grana padano
- około 4 - 5 zielonych obranych szparagów
- 3 ząbki zielonego czosnku
- zdrowe oleje np. oliwa z oliwek około 80 -120 ml tak aby całość dało się zmiksować 
- sól morska


Całość wkładam do litrowego słoja ugniatam aby wszytko było, jak najbliżej dna, zalewam oliwą z oliwek i miksuję blenderem bardzo bardzo dokładnie.
Gotowe!

Najlepsze schłodzone przez minimum 12 godzin w lodówce.

W kilku ostatnich postach na blogu znajdziesz wiele pomysłów na dania z pesto!

Przesmacznego!

Pasta jajeczna z łososiem na kanapki!

lutego 21, 2020

Pasta jajeczna z łososiem na kanapki!





Wiecie, że jestem wielkim miłośnikiem past na kanapki, jak i fanką jajek. Oj bez jajek żyć bym nie umiała! Dzisiaj mam dla Was bardzo fajną pastę, pyszną, prostą i smakuje każdemu. Pastę możecie wykorzystywać na kanapki, ale sprawdzi się wyśmienicie, jako nadzienie do naleśników na wytrawnie. U nas gościła w formie kanapek przygotowanych z wypiekanego parzonego ciasta. 

Gorąco polecam!

PRZEPIS NA PASTĘ JAJECZNĄ Z ŁOSOSIEM:

- 4 jajka ugotowane na twardo
- 3-4 ogórki kiszone
- 1 duży lub dwa małe brzuszki łososia
- 1/5 kostki sera feta
- serek śmietankowy light (można też użyć grani lub twarogowy, ale z takim kremowym smakuje mi najbardziej)
- pieprz ( nie dodajemy soli, feta załatwi nam sprawę)
- 1/2 łyżeczki chrzanu lub musztardy


wykonanie:


Jajka kroimy w kostkę.
Łososia rozdrabniam widelcem wraz z serkiem i fetą.
Ogórki kiszone kroję w kostkę i mocno odciskam z wody.
Mieszam odciśnięte ogórki, jajka i resztę składników.
Doprawiam pieprzem. 
Pastę najlepiej włożyć na godzinę do lodówki aby smaki się przegryzły. 





 Wypróbuj również przepis na:

1. Pastę z wędzonego dorsza

2. Jajka w koszulkach na tostach ze szpinakiem i pieczarkami

3. Sałatkę z awokado i jajek na twardo

4. Omlet biszkoptowy z mozzarellą

5. Pyszne jajka po turecku

6. Pastę rybną z tuńczykiem i sardynkami

7. Chlebek bananowy z cynamonem

8. Domowy waniliowy budyń z owocami leśnymi.

Pasta na kanapki - pasta z wędzonego dorsza!

lutego 12, 2020

Pasta na kanapki - pasta z wędzonego dorsza!



Pasta na kanapki to świetna propozycja śniadaniowa, ja uwielbiam pasty rybne są bogate przede wszystkim w wapń, który nam kobietom jest bardzo potrzebny. U mnie dzisiaj w roli głównej dorsz wędzony, kupiony od rybaka z Mielna niemalże pod moim blokiem, to się nazywa mieć farta! Powiem Wam szczerze, że miałam lekkiego stracha przed kupnem ryb u Pana bo nigdy nie wiadomo co się kupuje, a historia wyglądała tak: Idę z psem z dokumentami do księgowej i miam auto z napisem: Ryby prosto z kutra, patrzę faktycznie stoi jakiś koleś i ma wagę itd. Podchodzę i zagaduję czy On handluje rybami, na co Pan mi odpowiada, że tutaj to nie, czeka na kolegę, ale jak chce to zostało mu jeszcze kilka ryb wędzonych i kilka świeżych makreli. No i rozmawiam z Panem od słowa do słowa, a ja lubię rozmawiać z ludźmi, kupiłam dla męża trzy flądry, które bardzo lubi a dla siebie i Romci wędzonego dorsza. Okazało się, że Pan jest rybakiem spod Mielna, trochę mi ponarzekał na los rybaków nad Bałtykiem ale słyszę to od lat jeżdżąc nad polskie morze, tak sobie myślę, że jeszcze trochę to ten zawód się skończy. Ale do rzeczy, kupiłam ryby zapłaciłam tyle co nad morzem, a może nawet i mniej. Przyniosłam do domu trochę w obawie, no i powiem Wam tak - to był super deal! Ryby były przepyszne - także nie pozostaje mi nic innego jak rzewnie płakać, że nie wzięłam numeru telefonu do Pana. 
O i tak to kupiłam rybę od rybaka z Mielna w Wawie ;-)

W każdym bądź razie połowę zjedliśmy z chlebkiem i masłem, a z reszty zrobiłam pastę na kanapki a wyszła przekozacka!



PRZEPIS NA PASTĘ Z DORSZA:


- 1/2 dużego wędzonego dorsza ( w zastępstwie możesz użyć wędzonej makreli lub halibuta)
- 1/3 szalotki
- 80 g ugotowanych pieczarek
- 3/4 opakowania serka wiejska wraz ze śmietanką
- świeży szczypiorek
- łyżka majonezu
- sól morska/ pieprz świeżo mielony


Rybę obierz ze skóry i z ości. 
Pieczarki zmiksuj z majonezem na gładką masę.
Rybę, serek wiejski pognieć widelcem, dodaj pastę z pieczarek, posiekaną cebulę i szczypiorek. Dopraw solą i pieprzem.
Pastę rybną schłodź w lodówce przez godzinę.
Gotowe!



WYPRÓBUJ RÓWNIEŻ PRZEPIS NA:







Sałatka z awokado, jajkami i kaparami! Idealna na śniadanie, do pracy czy lunch!

lutego 05, 2020

Sałatka z awokado, jajkami i kaparami! Idealna na śniadanie, do pracy czy lunch!



Szybka i bardzo, bardzo smaczna sałatka z awokado i jajkami. Lubię to połączenie smaków jajko - awokado, do tego dodatek ulubionych kilku składników i mamy sałatkę, która znika ze stołu w kilka chwil. Smakuje każdemu, jest sycąca, może pełnić rolę lunchu czy obiadu, sprawdzi się na niejeden imprezie domowej, lub jako propozycja na weekendowe śniadanie. 
Moje ulubione dodatki do awokado to czerwona papryka świeża, przyprawa mielona papryka wędzona, oczywiście świeży czosnek, kolendra, pietruszka. Awokado lubi się również z oliwą z oliwek, makaronami czy ryżem. Jest przepyszne do ciepłej grzanki chleba. Ja jestem ogromną fanką awokado i uwielbiam je. Ważne aby było dojrzałe i mięciutkie. Takie zazwyczaj są odmiany hass, ale te zwykle bardziej dostępne, wystarczy, że na parapecie poleży 3 -4 dni i jest perfekcyjne.


Jeśli lubisz takie szybkie dania polecam Ci również przepis na;


- Tosty z awokado i jajkiem w koszulce, dowiesz się tutaj również jak zrobić idealne jajko w koszulce




Sałatka z awokado, jajkami i kaparami:

- 1 dojrzałe awokado
- 4 jajka
- 4 łyżki kaparów
- świeża kolendra
- 1/2 ząbku czosnku
- 1-2 łyżki oliwy z oliwek
- sok z 1/2 limonki
- 1/4 czerwonej cebuli
- sól morska 
- chilli wedle uznania



Wykonanie:

- jajka ugotuj na twardo
- awokado rozgnieć widelcem, dodaj oliwę, sok z limonki i kapary
- cebulę i paprykę potnij w cieniutką kosteczkę
- całość wymieszaj i dopraw 
Podawaj z grzankami z chleba.





Pyszne i proste danie!

Polecam!



Pasta rybna z tuńczykiem i sardynkami na kanapki

stycznia 25, 2020

Pasta rybna z tuńczykiem i sardynkami na kanapki




Szybka, zdrowa i pyszna pasta rybna na kanapki. Pasty rybne uwielbiam! Wiecie dobrze, że prawie półtora roku temu ograniczyliśmy razem z mężem spożycie mięsa. Dla mnie nie było to trudne bo jakoś nigdy za mięsem nie przepadałam, lubiłam je jeść okazyjnie, wtedy też poświęcałam dużo czasu na jego przygotowanie, ale zdecydowanie lepiej się czuje kiedy jem ryby, nie obciążam mojego przewodu pokarmowego. A po drugie no cóż kupno dobrej jakości mięsa w dzisiejszych czasach nie jest łatwe, ale czasami przy dużych staraniach mi się udaje. 

Od półtora roku nie jemy i nie kupujemy również wędlin, ale opowiem Wam może o tym innym razem. Mięso, jak już wspominałam udało się nam ograniczyć do 3-4 razy w miesiącu, więc naprawdę niewiele, i powiem Wam, że tak na prawdę nawet tego nie zauważyliśmy, gdyby nie jeden fakt. Otóż mój mąż po tym półtora roku schudł jeszcze bardziej, dlatego teraz wraca do jedzenia mięsa. I od stycznia gotuje mu często obiady właśnie z mięchem w roli głównej. Nadal oczywiście nie jemy wędlin i to się nie zmieni- ale o tym serio innym razem, bo już zaczynam się rozpisywać, o losie! Staram się aby jego dieta była dobrze zbilansowana i zawierała dużo białka. Mój Luby to typ człowieka, który może jeść i jeść, a cóż wciąż wygląda, jak młody Bóg i chodzi z sześciopakiem na brzuchu, nie chodząc na siłownie. Trochę ćwiczy w domu ale to raczej taka rozgrzewka przed wyjściem na łyżwy. Takie geny! Szczęściarz.
 No cóż, ja jestem totalnym zaprzeczeniem takiego stanu rzeczy, mam wrażenie, że od spojrzenia na kawałek ciasta moje uda i biodra się rozszerzają, ale no cóż każdy z nas jest inny i niektórzy z nas zmagają się z różnymi dieto-zależnymi chorobami. Dlatego u mnie w domu zazwyczaj gotowanie na dwa gary, dla mnie i dla Niego.

Wracając jeszcze na chwilę do tematu mięsa, to polecam Wam naprawdę wybierać świadomie to co jecie, nie kupujcie przemysłowych kurczaków, które rosną 42 dni, jedzą antybiotyki i kasze z GMO. Nie będę tutaj pisała jak wygląda hodowla, bo to może sprawdzić każdy i wątpię aby już chciał takiego kurczaka zjeść. 

Jak przeglądam "internety" i widzę to co się klika, to co ludzie gotują to trochę łapię się za głowę. Kurczak, kurczak i jeszcze raz kurczak, w postaci kotlecików, pulpecików, zapiekanek, pieczony, smażony czy duszony, i najlepiej w połączeniu z żółtym serem, zapiekanym lub zasmażanym. Patrze ze zgrozą, że nikt nie zwraca uwagi na to, że większość serów sprzedawanych w sklepach nie można podgrzewać bo zawierają azotan sodu i potasu. Sprawdzacie to? Wiedzieliście? 

To trochę tak jakbyśmy się sami na własne życzenie podtruwali. Pod wpływem m.in. czynników takich jak wysoka temperatura azotany, przekształcają się w azotyny dobrze zapewne Wam znane, toksyczne substancje, a te w nitrozaminy, czyli substancje silnie rakotwórcze. Tutaj trochę ten temat łączy mi się z niejedzeniem przez nas wędlin, ale żeby dzisiaj nie zanudzać to już Was zostawiam z tymi informacjami. 

Dodam jeszcze, że jeśli bardzo chcecie jeść kurczaka to polecam zakup ekologicznych kurczaków, przede wszystkim po to żeby zobaczyć jak wygląda kurczak, bo te ostrzykane wyglądają jak po liftingu piersi a najlepiej po ich dobrym powiększeniu. 

Jakie mięso wybierać? Przede wszystkim mięso powinniśmy jeść max 2 -3 razy w tygodniu, sięgnij raz po cielęcinę, wołowinę, czy po chudą wieprzowinę lub indyka - te ptaki nawet hodowlane brojlery, są na tyle wrażliwe, że ich pasza jest trochę lepsza od tych dla kurczaków.

Trochę zboczyłam z tematu pasty rybnej ale mam nadzieję, że poświęcisz kwadrans i zastanowisz się nad tym co napisałam. A przede wszystkim, nad tym jak przygotowujesz swoje posiłki i jakie posiłki podajesz dzieciom. Może zanim zrobisz kolejnego tosta z żółtym serem spojrzysz na skład.

Zostawiam Ci przepis na pyszną pastę rybną!



PASTA RYBNA Z TUŃCZYKIEM I SARDYNKAMI

- 1 puszka tuńczyka ( u mnie w zalewie)
- 1 puszka sardynek
- 3- 4 łyżki białego sera
- 4 jaja
- 1-2 łyżki majonezu wedle uznania
- 1 łyżka jogurtu greckiego
- pieprz świeżo mielony
- 4 łyżki kaparów
- kiełki rzodkiewki
- wedle uznania czerwona cebula



WYKONANIE:

Jaja ugotuj na twardo. Jaja, tuńczyka, sardynki, jogurt, majonez i ser biały zmiksuj na gładką pastę. Dodaj posiekaną cebulę i kapary. Dopraw pieprzem. 
Pasty nie solę, ona przejdzie solą od kaparów. 
Odstaw do przegryzienia się smaków na 30 minut.
Pastą smarujemy kanapki, na wierzch do zaostrzenia smaku dodaje kiełki rzodkiewki.
Latem pewnie dodałabym posiekaną rzodkiewkę do pasty.

Smacznego!
Zapiekanki z boczniakami i mozzarellą! Jak zrobić domową zapiekankę?

stycznia 15, 2019

Zapiekanki z boczniakami i mozzarellą! Jak zrobić domową zapiekankę?


Domowe zapiekanki chodziły za mną długo, oj długo, ale ser żółty w mojej diecie raczej nie istnieje, to unikałam ich, jak ognia. Ale dzisiaj wpadł mi do głowy pomysł na zapiekanki z mozzarellą, a zamiast pieczarek zdecydowanie wolę mięsiste boczniaki. Diabeł, jak zwykle tkwi w szczegółach co i jak?  Już piszę.

Do zapiekanek najlepiej wybrać długie bagietki, ale niezbyt długie moja ledwo na ścisk mi weszła do piekarnika heheh, chyba kolejnym razem postawię na tzw. półbagietki.

Zamiast żółtego sera wybrałam prawdziwą mozzarellę, a zamiast pieczarek - które łatwo przesuszyć, mięsiste i grube boczniaki, które są dość podobne w smaku do pieczarek, ale o niebo smaczniejsze. 

Jeśli używamy grzybów, ważne są zioła, ja postawiałam  na tymianek, który bardzo lubię, nadał zapiekankom na prawdę wyjątkowego smaku.




To co ważne pieczywo skrapiam dużą ilością oliwy, dobrej jakości oliwy, nie może być gorzka, możesz też wybrać masło, lub serek śmietankowy. 

Ja zapiekankę po lewej stronie skomponowałam w ten sposób:

- bagietka 
- oliwa z oliwek
- serek śmietankowy
- biała cebula 
- oliwki
- pomidorki
- smażone na głębokim oleju boczniaki (poniżej opiszę, jak prawidłowo smażyć grzyby)
- świeży tymianek i mozzarella






Bagietka po prawej stronie, różni się cebulą - wybrałam czerwoną, a zamiast serka wybrałam połączenie oliwy z oliwek i masła.
Niby niewielka różnica a smakowały kompletnie inaczej i obie były pyszne! 



Zapiekanki pieczemy w nagrzanym piekarniku do temp. 230 -235 stopni C - termoobieg.

Pieczemy na złoty kolor u mnie 21 minut.


JAK PRAWIDŁOWO SMAŻYĆ GRZYBY?

Muszę Wam powiedzieć, że kiedyś nie umiałam smażyć grzybów...
 Po prostu wrzucałam ich dużą ilość na olej, czy masło czy inny tłuszcz i mieszałam i smażyłam, one się pieniły itd. Cóż wtedy nie wiedziałam, że w rzeczywistości je gotuje a nie smażę i, że zabijam ich cały smak...

No to jak to zrobić prawidłowo?

Grzyby oczyść, umyj osusz na ręczniku.
Wybierz dużą głęboką patelnię, np. olej rzepakowy i łyżkę cedzakową.
Grzyby smażymy małymi partiami, w głębokim oleju o wysokiej temperaturze, chodzi o to aby olej na warstwie grzybów szybko zrobił taką warstewkę, która uniemożliwi uwalnianie aromatu. Grzyby smażymy krótko, ale intensywnie na jasno, a nawet bardzo jasny złoty kolor. 
Wyjmujemy łyżką cedzakową i odsączamy 5 sekund na ręczniku papierowym.
Są gotowe, tak usmażone grzyby smakują wybornie, są mięsiste i bardzo aromatyczne. Spróbuj i daj znać! 


 Upieczone zapiekanki oczywiście możesz podać np. z sosem czosnkowym czy ketchupem, to już wedle upodobań!
Pasta z czerwonej soczewicy do chleba! Przepyszna

września 27, 2018

Pasta z czerwonej soczewicy do chleba! Przepyszna




Prosta i szybka pasta kanapkowa do chleba czy warzyw. Dzisiaj mam dla Was przepyszną pastę z soczewicy czerwonej. Nie każdemu znana i chyba owiana taką złą sławą, dlaczego sama nie wiem. Soczewica to jedno z tych cudownych ziaren, z których możemy wyczarować w kuchni niemalże wszytko. Jest bardzo zdrowa i bogata w witaminy z gruby B, dostarcza dużo białka no i przede wszystkim ma niski indeks glikemiczny. Jest jeszcze jedna cecha, za którą ją bardzo lubię to szybkość w przygotowaniu. Groch czy ciecierzycę należy namoczyć przed gotowaniem, soczewicę po prostu wsypujemy z torebki do garnka i gotowe po kilkunastu minutach jest gotowa. Czyli to co lubię prosto i pysznie! 






Przepis na pastę z soczewicy

- 2 szklanki ugotowanej czerwonej soczewicy (gotujemy według instrukcji na opakowaniu)
- sól
- przyprawa zatar ordone (to sezam i tymianek perski) około 1 łyżki
- 5 łyżek oleju rzepakowego tłoczonego na zimno lub zamiennie oleju ze słoiczka po suszonych pomidorach zamiennie możesz też użyć oliwy z oliwek.
- 5-6 pomidorów suszonych w oleju

- opcjonalnie: chilli do ostrości lub ząbek pieczonego czosnku

Soczewicę, olej i przyprawy umieść w misce, zmiksuj blenderem na gładką masę. Pastę umieść  miseczce, zrób kilka wgłębień łyżką i umieść w nich posiekane pomidory w oleju, całość posyp jeszcze odrobiną zataru i gotowe.
Takie proste, a takie pyszne!



Tosty na śniadanie z figą, serem pleśniowym i prosciutto di Parma!

sierpnia 29, 2018

Tosty na śniadanie z figą, serem pleśniowym i prosciutto di Parma!


Dzień dobry! Ach kto by nie chciał zjeść takiego śniadania! Obłędnie dobre chrupiące tosty z wszystkim tym co u schyłku lata smakuje najlepiej. Figi, które uwielbiam, chrupiące ciepłe grzanki z chleba zrobione z dużą ilością oliwy z oliwek, orzechowa rukola, ser pleśniowy, jedyna w swoim rodzaju szynka prosciutto i pistacje! To nie mogło się nie udać! Obłęd!





przepis:

- 2 kromki pieczywa lub kromki ukośne z bagietki
- oliwa z oliwek i masło

Na patelni rozpuść masło i oliwię, zrumień grzanki z chleba, powinny być złote.

na wierzch:

- serek pleśniowy, 
- figa
- prosciutto di Parma (ewentualnie inna szynka)
- garść rukoli
- pistacje wedle uznania

Na suchej patelni po zrobieniu grzanek, pokrojone na plastry figi podsmaż chwilę, lekko się skarmelizują dzięki czemu będą jeszcze bardziej smaczne.
Na ciepłe grzanki układamy rukolę i pozostałe składniki, posypujemy posiekanymi pistacjami i polewamy oliwą. Gotowe!

Wersja alternatywna: ser pleśniowy podsmaż chwilkę na patelni aby się lekko roztopił i taki gorący przełóż na tosty! Też petarda!

Życzę Wam Smacznego!





Sandwich z grilla z serem halloumi, warzywami i kotletem wołowym!

maja 05, 2018

Sandwich z grilla z serem halloumi, warzywami i kotletem wołowym!





Cały czas pozostaję w temacie grillowych dań, bo mimo tego, że majówka oficjalnie dobiegła końca to tak na prawdę dla wielu trwa dalej! Dlatego dzisiaj kolejny pomysł na mega wypasioną i przepyszną kanapkę z serem halloumi, grillowanymi szparagami, suszonymi pomidorami, kotletem wołowy i sprawdźcie sami!





PRZEPIS NA SANDWICHA Z GRILLA


- kilka kromek ulubionego pieczywa
- ser halloumi
- suszone pomidory w zalewie
- szparagi zielone
- ajvar (możesz kupić gotowy lub zrobić go samodzielnie -PRZEPIS)
- ogórki konserwowe lub pikle
- sałata lub mieszanka sałat
- kilka plastrów dobrego żółtego sera
- kotlet wołowy do burgerów (przepis TUTAJ)
- masło i oliwa

Chleb posmaruj masłem i zrumień na grillu lub patelni.
Szparagi obieramy grillujemy na tacce posmarowane oliwą z oliwek.
Kotlety i ser halloumi grillujemy na ruszcie.
Na zrumieniony chleb nakładamy ser  żółty i kładziemy na chwilę na ruszt aby się stopił.
Nakładamy grillowany ser halloumi, ajawar, sałatę, ogórki konserwowe, pokrojonego kotleta wołowego, suszone pomidory, szparagi i przykrywamy kromką pieczywa.
Gotowe! Idealne danie dla Panów do piwka ;-)
Polecam Wam ;-)




Domowe burgery z grillowanym mięsem! Pyszne!

stycznia 25, 2018

Domowe burgery z grillowanym mięsem! Pyszne!




Kochani, tak jak postanowiłam staram się dodawać na bloga codziennie przepis, staram się focić wszystko to co robię, gotuje w domu. Zrobiłam na maxa pyszne burgery, w chrupiącej grillowanej bułce własnej roboty, z przepysznym kremowym pomarańczowym sosem, mięciutką grillowaną cielęciną, papryką i dużą ilością zieleniny. Powiem Wam że taki burger to jest to! Bardzo proste danie, pyszne i takie, które znika ze stołu od razu!
I od razu mam do Was pytanie czy chcecie tego typu przepisów więcej?
Daj znać!


JAK ZROBIĆ DOMOWEGO BURGERA PRZEPIS:

- domowej roboty bułeczki (przepis TUTAJ )
możesz też użyć kupnych bułeczek

- grillowana cielęcina/wołowina po 2 -3 plastry na kanapkę
-  1 papryka czerwona
- 1 szklanka miąższu z pieczonej dyni ( tu możesz sprawdzić jak upiec dynię)
- 1/2 czosnku pieczonego z miodem
- sól/ pieprz/ chili
- mieszanka zieleniny baby
- 2-3 łyżki masła

Mięso kroimy na cienkie plastry, oprószamy solą, pieprzem, dodajemy odrobinę miodu. Grillujemy na rozgrzanej patelni każdą ze stron po 1-2 minucie, w zależności od grubości mięsa.

Na patelni grillowej, grillujemy posmarowaną olejem i pokrojona na plastry paprykę,
Bułeczkę kroimy na pół, smarujemy masłem i grillujemy an złoty kolor.
Miąższ z pieczonej dyni zmiksuj z czosnkiem, odrobiną chilli i solą.
Na bułkę wykładamy gęsty sos, dodajemy paprykę grillowaną, mięso i zieleninę, przykrywamy górą bułeczki. I gotowe ;-)
Mega pyszne danie i bardzo proste!





Pyszne  wrapy/ buritto z łososiem i mango!

stycznia 19, 2018

Pyszne wrapy/ buritto z łososiem i mango!

Pozostajemy w tematyce kuchni meksykańskiej na blogu, którą postanowiłam Wam trochę przybliżyć, ale w takim mniej tradycyjnym ujęciu, i bardzo luźnej interpretacji. Dlatego dziś przepis na buritto w wersji wege!

Co to jest buritto? To nic innego jak swojego rodzaju nazwijmy to wrap z tortilli, która zazwyczaj jest grillowana lub ocieplana na patelni czy parze, z nadzieniem. Nadzienie takie typowe dla Meksyku to mięso, fasola i, albo ryż, albo frytki. W Ameryce buritto można kupić niemalże ze wszystkim, wersja wege, fit, z różnymi rodzajami mięs, ryb i dodatków mocno odbiegających od tradycyjnej wersji burito. 

Sama nazwa "buritto" oznacza osiołek, i jest z tym związana historia Meksykanina o jakże typowym imieniu Juan ;-), który to sprzedawał po prostu na ulicy posiłki, które to transportował osłem. Wpadł na pomysł aby posiłek zawijać w podgrzaną tortille, aby dłużej był ciepły i tak ludzie zaczęli szukać pana Juana Mendez, jako"jedzenia z buritto" (jedzenia z osiołka). Oryginalne burito można nabyć w  Ciudad Juarez, są zazwyczaj małe, cienkie z ubogą liczbą składników głównie mięsem, fasolą i ziemniakami. Można je nabyć w wersji łagodnej po czysty ogień-  salsa verde (dla tych, którzy lubią poczuć moc heheh).


Także dziś u mnie mocno naciągane buritto, ale za to jakie pyszne!!!



PRZEPIS NA BURITTO Z ŁOSOSIEM I MANGO


SKŁADNIKI:

- 4 kawałki łososia po około 100 g
-1 bardzo dojrzałe mango (pomarańczowy miąższ)
- 4 garście rukoli
- świeża papryka żółta i czerwona, po kilka pasków na tortille
- 4 łyżki startego parmezanu
- kilka plastrów pieczonego buraka
- sos czosnkowy


Buraki owiń folią aluminiową i upiecz w piekarniku ( 180 stopni 1,5 godziny)
Łososia usmaż na oliwie z oliwek, skrop limonką.
Tortille podgrzej na suchej patelni posmaruj sosem czosnkowym, posyp startym parmezanem, ułóż plastry papryki, mango, gorącego łososia i ciepłe plastry pieczonego buraczka. Całość zroluj i podgrzej chwilę na patelni.
Podajemy z sosem czosnkowym z kawałeczkami miąższu z mango.
Przepyszne!

Takie rolowane tortille możecie przygotować na obiad, kolację, lunch czy spotkanie ze znajomymi!
Polecam gorąco!








PASZTET Z DROBIU NA ŚWIĘTA

grudnia 22, 2017

PASZTET Z DROBIU NA ŚWIĘTA





PASZTET Z DROBIU NA ŚWIĘTA 


Dzisiaj niczym lotem błyskawicy podaję Wam przepis na pasztet, to taki bardzo domowy pasztet z drobiu, u mnie on pojawia się na stole, zazwyczaj wtedy kiedy robię rosół. Nie lubię jeść gotowanego mięsa, dlatego zawsze, jak gotuje rosół to mięso wyjmuje z rosołu obieram z kości i mrożę. I po dwóch rosołach mam mięso na pasztet ;-) O taka ze mnie obrotna gospodyni! Ale mama nauczyła mnie dobrego gospodarowania w kuchni i staram się nie marnować żywności i nie wyrzucać. Oczywiście pasztet możecie zrobić tylko z drobiu, ale ja często do rosołu własnie dorzucam kawałek wołowiny czy to szponder czy to pręgę wołową. 


SKŁADNIKI:

- 4 ugotowane ćwiartki z kurczaka
- 2 ugotowane marchwki
- 1/2 ugotowanego małego selera
- 4 jajka
- 1 bułka namoczona w rosole
- sól, pieprz, majeranek
- kilka wątróbek drobiowych
opcjonalnie grzyby mrożone lub suszone ugotowane w rosole

Mięso, podroby, warzywa i żółtka umieść w misce i zmiksuj blenderem na gładką masę, dodaj przyprawy. Jeśli chcesz zrobić wersję z grzybami to dwie garście grzybów podsmaż na maśle na patelni (nie używaj oleju) i zmiksuj wraz z mięsem. Dodaj namoczoną i lekko odciśniętą bułkę. Gdyby masa na pasztet była zbyt luźna 
(to zdarza się rzadko) to dodaj 3 łyżki bułki tartej. Białka ubij na sztywno i dodaj do masy, całość wymieszaj, przełóż do formy do pieczenia pasztetu, dobrze wysmarowanej olejem i obsypanej bułką tartą.

Pieczemy godzinę na złoty kolor w temp 180 - 190 stopni C.

Ja zazwyczaj pasztet jem z żurawiną, uwielbiam ;-)) 






Copyright © 2017 SMYKWKUCHNI