INSTAGRAM 42 500 obserwatorów

Owoce pod FIT kruszonką

września 11, 2018

Owoce pod FIT kruszonką


Dzisiaj mam dla Was przepis na owoce pod fit kruszonką, bez białej mąki, zbóż, masła, w ogóle bez produktów pochodzenia zwierzęcego. Deser lub też śniadanie idealne dla wszystkich tych, którzy dbają o linię.
Zdrowa i fit przekąska poleca się na na niejedno popołudnie.




SKŁADNIKI:

- 3 gruszki
- 10 małych śliwek
- olej kokosowy do wysmarowania formy

na kruszonkę:
- 3 miarki (łyżki) mąki kokosowej
- 4 miarki odżywki białkowej o smaku waniliowym
- 3 łyżki oleju kokosowego

Owoce umyj, osusz wytnij pestki, ułóż w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym olejem kokosowym. Składniki na kruszonkę wymieszaj łyżką i posyp całość. 
Opcjonalnie jeśli lubisz słodkie i nadal nie możesz się odzwyczaić od tego smaku to całość polej odrobiną miodu, albo posyp stewią.
Całość zapiekamy około 35 minut temp 180- 190 stopni C. (pierwsze 10 minut ja zawsze nastawiam na około 20 stopni C więcej).
Można jeść na gorąco, na zimno jak kto woli, jeśli w domu masz tych, którzy na diecie nie są to owoce podaj z bitą śmietaną ;-)

Pozdrawiam Karola!
Więcej inspiracji i przepisów znajdziesz na moim Instgramie!





Pyszna sałatka z cykorią, jajkiem sadzonym i figami!

września 03, 2018

Pyszna sałatka z cykorią, jajkiem sadzonym i figami!




Dzisiaj mam dla Was pyszną sałatkę, której przygotowanie pokazywałam Wam na moim kanale na Instagramie. To idealna sałatka na lunch czy kolację na koniec lata. Jest lekka, ale jednocześnie sycąca. Wyszła przepyszna! Smaki bardzo dobrze ze sobą współgrają i tworzą zgraną całość, koniecznie spróbujcie tej sałatki z cykorią.




PRZEPIS NA SAŁATKĘ Z CYKORIĄ I JAJKIEM SADZONYM

- 1 cykoria
- 4-5 pieczarek
- 1/5 awokado dojrzałego
- 1 figa
- kilka suszonych pomidorów w oleju
- listki bazylii
- łyżka kaparów
- 1 jajko (smażymy na sadzone)
- podajemy z grzankami np. z bagietki rustykalnej
- olej lub oliwa do smażenia pieczarek
- opcjonalnie olej ze słoiczka po suszonych pomidorach

Cykorie kroimy na ćwiartki, pieczarki smażymy na mocno nagrzanym oleju, solimy je pod koniec smażenia.
Awokado i suszone pomidory kroimy na mniejsze kawałki.
Figi w ósemki.
Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i podajemy z ciepłą podpiekaną grzanką.
Ja już do sałatki nie dodałam oliwy ponieważ nie było takiej potrzeby, smażone pieczarki i jajko sadzone, jak i pomidory w oleju są wystarczająco "tłuste" i robią za dresing w sałatce. Dodatkowo awokado nadaje idealną kremowość z każdym kęsem.
Całość wyszła po prostu przepysznie!






Salon w stylu skandynawskim - co zmieniliśmy w naszym wnętrzu?

września 01, 2018

Salon w stylu skandynawskim - co zmieniliśmy w naszym wnętrzu?



Wakacje dobiegły końca, to czas, w którym większość z Nas robi mniejsze lub większe remonty, coś zmienia, coś przestawia, często maluje wnętrza. Jednym słowem odnawiamy lub upiększamy nasze domy. U nas też w te wakacje pojawiło się kilka nowości w naszym skandynawskim salonie. Wreszcie zmieniałam komodę na regał o jakim długo myślałam, jak i zapewniłam Nam najlepsze z możliwych miejsce do relaksu i wypicia kawy. 
Urządzanie salonu to nie lada wyzwanie, z kliku przyczyn, to część reprezentacyjna w domu, czy w mieszkaniu, więc zazwyczaj wszystkim nam zależy aby było po prostu ładnie i przytulnie. Ale no właśnie z tym przytulnie to już nie zawsze się udaje. Dlaczego? A no bo, często to co ładne, to też nie do końca jest wygodne i przyjemne, a jeśli już zadbamy o klimat we wnętrzu i chcąc go ocieplić dodamy poduszki, koce czy pledy, świece, kwiaty czy też nastrojowe światło, często bywa, że przedobrzamy tj. lubimy zagracać swoje wnętrza, a to zdecydowanie nie sprzyja odpoczynkowi. Zbyt duża liczba poduch czy kocyków sprawia, że zaraz się robi nie potrzebny bałagan, a w tym to ja kompletnie nie potrafię odpocząć. Jak znaleźć złoty środek? Myślę, że dla każdego będzie on w innym miejscu, bo każdy z nas ma inny gust i jednemu podoba się córka a drugiemu teściowa, jak to mówią. Ale niewątpliwe urządzając mieszkanie a przede wszystkim jego część dzienną powinniśmy zadbać chociaż o kilka podstawowych rzeczy: wygoda, neutralne kolory, przyjemne relaksacyjne światło- co bardzo istotne -powinno być to kilka źródeł światła- funkcjonalność tj. łatwy dostęp do stolika, gdzie możesz odstawić kubek z kawą, dostęp do regału z książka i sofa, na której wyciągniesz nogi! :-)
A co u Nas nowego się pojawiło? Już Wam pokazuję i piszę.
  






Pierwszą rzeczą, jaką wymieniliśmy był stolik marmurowy, dotychczasowy pojechał do naszej sielskiej DIY sypialni - o której na pewno Wam napiszę kilka słów w osobnym poście, jak już ją finalnie skończymy. Nowy stolik marmurowy kupiliśmy w firmie, która zajmuje się obróbką kamienia - Artigiano.pl to bardzo istotne aby takiego stolika nie kupować w różnych sklepach internetowych, które nie mają nic wspólnego z kamieniem. Dlaczego? Z prostej przyczyny, jeśli nie znasz się na kamieniu i nie siedzisz w tej branży, tak jak my, to uwierz mi nie rozpoznasz czy blat twojego stolika "marmurowego" to marmur czy po prostu zmielony na pył i sklejony klejem kamień. Niestety w większości przypadków tak właśnie jest, poler na kamieniu zastępuje się takim specjalnym mazidłem, które z czasem Ci zejdzie. Dlatego kup u profesjonalistów- stolik, którego blat będzie po prostu wycięty ze slaba lub z płyty marmuru, wybierz kolor wybierz rodzaj marmuru. Taki stolik będzie na pokolenia, będziesz cieszyć się nim Ty, jak i twoje dzieci. Marmur czy granit to najtwardsze tworzywo. Jeśli nawet z latami się porysuje nie ma problemu możesz go zawsze oddać do polerowania i będzie jak nowy! Stoliki marmurowe nie tylko przepięknie wyglądają, ale wyjątkowo zdobią wnętrze nadają mu klasy i szyku. Ja kamień naturalny uwielbiam od zawsze i moja miłość w tej kwestii się nie zmieni. Postawiliśmy na Artigiano.pl i wybraliśmy okrągły dość spory stolik marmurowy z blatem około 64cm, wykonany z włoskiego marmuru Bianco Carrara







Kolejną zmianą był nowy regał, dotychczas w jego miejsce stała biała komoda na pięknych nóżkach, ale po trzech latach znudziła mi się okrutnie i szukałam czegoś co będzie pasowało do drewnianych nóżek w sofie i skandynawskim żółtym fotelu. Chciałam aby regał był drewniany ale częściowo też biały i wreszcie taki trafiłam na https://www.beliani.pl/. Regał jest otwarty, z łatwością można sięgnąć po ulubioną książkę świecę czy inne przedmioty, które się na nim znajdują. Jest to fornir z drewna i biała płyta meblowa, półeczki w regale można ustawiać dowolnie, jak kto sobie życzy, ja postawiłam na połączenie symetryczne, ale być może coś tam z czasem pozmieniam znając mnie. Regał skandynawski bardzo przypadł mi do gustu ze względu na przepiekne nóżki -wykonane w całości z drewna. Jestem nim zauroczona i uważam, że zrobił niesamowitą robotę w naszym małym salonie.




Kolejną zmianą - nie wiem czy trwałą bo ma to zaletę, że można ten mebel schować w minutę ;-), jest huśtawka! Oj huśtawka we wnętrzu chodziła za mną bardzo długo, ponad rok, długo dumałam czy to będzie dobrze wyglądać szukałam tej odpowiedniej, myślałam i kombinowałam. Wreszcie podjęłam decyzję i podczas wakacji huśtawka była z nami w niejednym miejscu. To chyba najbardziej relaksujący mebel w domu. Jest bardzo duża, więc w tym kokonie można schować się całemu, a ja mam przecież 173 cm wzrostu! Heheh, więc na prawdę daje radę. Do huśtawki wrzuciłam dwie poduchy aby było mięciutko i komfortowo, montażem zajął się Luby i tak zawisła w salonie dumnie. Bardzo zależało Nam na utrzymaniu dotychczasowego klimatu w naszym mieszkaniu, dlatego wybrałam model w kremowym kolorze z drewnianym drążkiem. Aby pięknie się to prezentowało, huśtawkę zawiesiliśmy na prawdziwej linie morskiej, jakiej używa się na statkach i kutrach, kiedyś kupiliśmy ją na targu staroci, zastosowań ma całą masę, ale tutaj dała przepiękny efekt!
Huśtawkę do salonu kupiliśmy http://amazonas.sklep.pl/ możecie tutaj również kupić zestaw do mocowania do sufitu. Nasz model to Brasil Natura.
Huśtawkę w każdej chwili możemy odpiąć zrolować i postawić fotel, więc jest to bardzo wygodne i nieinwazyjne rozwiązanie. Jak na razie nie wyobrażam sobie aby jej tu nie było, uwielbiam wskoczyć do niej na 15 minut i wszystkie troski dnia codziennego znikają od razu. Niesamowity relaks polecam każdemu!






No i chyba to by było na tyle jeśli chodzi o zmiany w salonie, a bym zapomniała wreszcie zawisł zegar! Heheheh. Dajcie znać co sądzicie!



Tosty na śniadanie z figą, serem pleśniowym i prosciutto di Parma!

sierpnia 29, 2018

Tosty na śniadanie z figą, serem pleśniowym i prosciutto di Parma!


Dzień dobry! Ach kto by nie chciał zjeść takiego śniadania! Obłędnie dobre chrupiące tosty z wszystkim tym co u schyłku lata smakuje najlepiej. Figi, które uwielbiam, chrupiące ciepłe grzanki z chleba zrobione z dużą ilością oliwy z oliwek, orzechowa rukola, ser pleśniowy, jedyna w swoim rodzaju szynka prosciutto i pistacje! To nie mogło się nie udać! Obłęd!





przepis:

- 2 kromki pieczywa lub kromki ukośne z bagietki
- oliwa z oliwek i masło

Na patelni rozpuść masło i oliwię, zrumień grzanki z chleba, powinny być złote.

na wierzch:

- serek pleśniowy, 
- figa
- prosciutto di Parma (ewentualnie inna szynka)
- garść rukoli
- pistacje wedle uznania

Na suchej patelni po zrobieniu grzanek, pokrojone na plastry figi podsmaż chwilę, lekko się skarmelizują dzięki czemu będą jeszcze bardziej smaczne.
Na ciepłe grzanki układamy rukolę i pozostałe składniki, posypujemy posiekanymi pistacjami i polewamy oliwą. Gotowe!

Wersja alternatywna: ser pleśniowy podsmaż chwilkę na patelni aby się lekko roztopił i taki gorący przełóż na tosty! Też petarda!

Życzę Wam Smacznego!





Śniadanie w ogrodzie ...

sierpnia 27, 2018

Śniadanie w ogrodzie ...




Piknik nad wodą czy późne śniadanie w ogrodzie?


Wakacje pomału dobiegają końca, jeśli jeszcze nie miałaś okazji zrobić pikniku i zjeść kilku pysznych przysmaków na świeżym powietrzu to koniecznie musisz zorganizować dwie wolne godziny i odpocząć! W te wakacje wiele razy jadłam kolację przy zachodzie słońca, lub śniadanie wtedy kiedy rosa jeszcze otulała ogród. I to te chwile wspominam najmilej. Są magiczne, wyjątkowe. Lubię to ciepłe, złote światło, które jest tylko rankiem lub o złotej godzinie, tj. 1-2 godziny przed zachodem słońcem. 
Lato obfituje w tak wiele pyszności, że zorganizowanie posiłku poza domem nie przysporzy Wam żadnego problemu. W dzisiejszym poście pomyślałam o tym aby zebrać kilka patentów, które spowodują, że przygotowanie takiego posiłku na zewnątrz będzie banalne i zawsze się uda.

Śniadanie w ogrodzie na trawce to chyba najprostsza rzecz do zrobienia, jeśli masz taras to już w ogóle banał, ale ja mimo tego, że w ogrodzie u mamy kilka stołów z krzesłami, wybrałam śniadanko w sadzie. Taka to trochę inna ura, trochę bardziej dziko i przyjemniej. Wystarczy koc - najlepiej taki, który od spodu ma nieprzemakalny materiał (takie maty nad morze) lub po prostu paleta, który może służyć za stół i koc w jednym. Wystarczy duży kosz, w który spakujesz najpotrzebniejsze rzeczy, takie jak kilka talerzy, sztućce i pożywienie.
Na takie śniadanie wcale nie szykuje nigdy żadnych skomplikowanych dań, ma być prosto, atrakcją ma być przede wszystkim poranek i aura dookoła. 
Dzisiaj postawiałam na bardzo prosty ale sprawdzony zestaw bagietki, ser pleśniowy i figi, które właśnie pojawiły się w sklepach, a które tak bardzo uwielbiam! Zresztą bagietka, ser i figa to jedno z moich ulubionych połączeń, nadaje się na śniadanie jak i na kolację do wina. Dla bardziej wybrednych wystarczy zabrać ze sobą dojrzałe awokado, które z chrupiącym pieczywem smakuje rewelacyjnie. Jak już jesteśmy w tym sadzie to warto się rozejrzeć i zerwać kilka gruszek czy winogrono. Przygotowałam też wieczorem kukurydzę, którą ugotowałam z dodatkiem cukru. Przed wyjściem na śniadanie wrzuciłam na chwilę do mikrofali i była gotowa. Gorącą kawę możesz zabrać ze sobą na dwa sposoby albo w kawiarce albo po prostu w termosie. 
Prosto? No pewnie! Na taki wypad sprawdzą się też rewelacyjnie naleśniki zapakowane w pojemniki, zwykłe kanapki, ciasteczka pełnozbożowe do kawy, czy po prostu ciepła owsianka w metalowym kubku, który owiniesz folią aluminiową. Tyle i gotowe! A, jak inaczej od razu zaczął się dzień!














Domowy Fast Food, czyli mini pizze z cukinii!

sierpnia 24, 2018

Domowy Fast Food, czyli mini pizze z cukinii!



Ostatnio trochę tu mnie mniej, ale niestety czasu ostatnio miałam tak mało, że na blogowanie już go prawie nie starczyło. Zdjęcia robiłam dla Was sytematycznie, ale już z opublikowaniem przepisu miałam problem. Ale mam nadzieję, że teraz wrócę do systematycznego publikowania postów na blogu. Sezon na cukinię w pełni więc dzisiaj danie z cukinią w roli głównej, to typowy domowy fast food takie danie pamiętam jeszcze z czasów nastoletnich, robiła je moja mama. To takie mini pizze z cukini, coś jakby pizza coś jakby zapiekanka. Pyszne i co tu dużo pisać kaloryczne!






składniki na pizze z cukinii:

spody:

- 1 duża cukinia 
- olej rzepakowy do smażenia około 1 litra
- bułka tarta

Cukinię kroimy na 1 cm plastry, oprószamy odrobiną soli i obtaczamy w bułce tartej.
Olej mocno rozgrzej - tylko wtedy cukinia nie będzie go "piła". Po wrzuceniu kawałka cukinii na olej, powinien mocno się pienić, smażymy na deliakatny złoty kolor. Wyjmujemy łyżką cedzakową, układamy na papierze, następnie przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

Na wierzch:

- plasterki pieczarki
- plasterki ugotowanego jajka
- plastry pomidora
- po plasterku np. szynki lub boczku lub żółtego sera lub mozzarelli (wedle uznania)

Całość zapiekamy w piekarniku przez 20- 30 minut, temp. 180 stopni C.

Na wierzch sos:

- 1/4 szklanki ketchupu bardzo dobrej jakości
- 1/4 szklanki koncentratu pomidorowego
- odrobina chilli
- 3 łyżki wody lub zalewy po zielonych oliwkach (wtedy już sosu nie musisz solić!)
Całość wymieszaj na jednolitą masę.

Sosem polej mini pizze i dodaj listki bazylii. Pyszne!


Copyright © 2017 SMYKWKUCHNI