września 20, 2016

Jesienne zapiekane śliwki na piknik!



Piknik jesienny! Zawsze marzył mi się taki mały i bardzo smaczny piknik jesienny, spędzony w gronie znajomych i przyjaciół. Na którym to można było by zjeść, coś pysznego, smacznego a zarazem nie tak oczywistego i nietuzinkowego. Czy nam się to podoba, czy niekoniecznie, jesień zawitała już do nas, i z każdym dniem będzie o sobie dawała znać co raz bardziej. Trzeba pogodzić się z brakiem palącego skórę słońca, a przywitać ciepłe i ogrzewające promienie, kolorowe liście pod butami, szale w kratkę i pyszne, na prawdę pyszne jedzenie. Jesień obfituje w tak wiele cudownych warzyw i owoców, które możemy łączyć z dowolnymi składnikami. Bardzo chciałam przygotować na ten piknik, coś lekkiego, bardzo aromatycznego i coś co by zaskoczyło przyjaciół i forma podania i smakiem. Ważne było dla mnie też, a by danie można było w łatwy sposób zjeść nie brudząc się przy tym, bo wiadomo na pikniku stołu nie ma ;-). I tak o to powstał prawdziwy przysmak jesienny, śliwki pieczone z oliwkami, wędzonym boczkiem i papryczką piri piri do zaostrzenia smaku. Całość podałam z pysznymi konfiturami do wyboru borówką bądź żurawiną. I co tu dużo pisać, tym daniem skradałam podniebienia ;-))) 

Sprawdźcie poniższą listę składników i koniecznie przygotujcie jesienne zapiekane śliwki!






SKŁADNIKI:

- 15 dużych śliwek 
- 30 cieniutkich plastrów wędzonego boczku
- hiszpańskie czarne oliweki Bulerias
- 15 szt. papryczek piri piri Bulerias
- oliwa z oliwek
- po szczyptę na śliwkę ususzonego i roztartego w moździerzu rozmaryn

ponadto do podania:

- bagietka pszenna
- żurawina Premium marki Stovit
- borówka Premium marki Stovit 

(Obydwa produkty posiadają przepiękne zakrętki, obrazujące polskie miasta na starych pocztówkach. Jak dla mnie coś tak uroczego, i tak pięknego. Żurawina z zakrętką Krakowa z 1910 roku, a borówka - Piotrków Trybunalski i ulicę Kaliską z 1900r.)









WYKONANIE:

Śliwki drylujemy za pomocą nożyka, tak aby przeciąć je tylko do połowy.
W miejsce pestki wkładamy hiszpańską czarną oliwkę, szczyptę soli i rozmarynu.
Całość owijamy dwoma plastrami boczku, dodajemy papryczkę piri piri i spinamy metalową klamerką.
Naczynie do zapiekania smarujemy oliwą z oliwek, układamy śliwki. Pieczemy przez 35 minut w temp. 190 stopni C. Taka by boczek pięknie się wytopił i stał się chrupiący. Całość po upieczeniu przykrywamy folią aluminiową, aby danie utrzymało odpowiednią temperaturę. 
Jesienne zapiekane śliwki możemy spakować do koszyka, koniecznie spakujcie bagietkę, nóż do krojenia, dodatki do podania takie jak: borówkę, żurawinę. Możecie spakować kilka jabłek, pozostałe czarne oliwki i papryczki, koniecznie jakiś dobry trunek do picia. Sporą ilość łyżeczek, widelczyków, kilka kubków, talerzy i serwetki. Nie zapomnijcie o ciepłym kocu, dodatkowym swetrze bo wieczory mogą być już chłodne, ale spokojnie, w razie draki,  nasze danie działa rozgrzewająco dzięki ostrości papryczek, więc nie powinno być Wam zimno. Teraz już tylko wystarczy spakować się na rower lub do auta, i spędzić miłe i bardzo smaczne popołudnie!




 





 Życzę Wam miłego pikniku i bardzo smacznego popołudnia ;-)))

Kto się piesze na kolejny ze mną?

;-)))


Więcej ciekawych pomysłów na wykorzystanie produktów Stovit znajdziecie TUTAJ -klik


Zapraszam Was też na Facebooka marki Stovit.

Pięknego dnia!




4 komentarze:

  1. Karolino, na zdjęciach wyczarowałaś piękny, jesienny klimat :). A te śliwki wyglądają smakowicie :).

    OdpowiedzUsuń

Witam! Dziękuję za odwiedziny! Jeśli chcesz poznać mnie bliżej, śledź mój profil na Instagramie lub Facebooku. Będziesz, zawsze na bieżąco, a mi będzie miło, Cię poznać ;-) Do zobaczenia!

INSTAGRAM 37 500 obserwatorów

Copyright © 2017 SMYKWKUCHNI